poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział 3

-Koleś czy ty jesteś normalny ? - spytałam unosząc brew
-W pełni - uśmiechnął się głupkowato
-Nie sądzę skoro myślisz , że pójdę z tobą du łóżka nie jestem suką i dbam o swoją reputację a teraz przepraszam bo mam zamiar iść daleko od ciebie - odepchnęłam go na bok i podeszłam do Miley
-Możemy już iść ? -
-Jasne chodź - wskazała ręką przed siebie
-O skarbie jak ja za tobą się stęskniłam - krzyczała (jakaś szczupła blondynka o kręconych włosach) jak sądzę do Biebera
-Ja za tobą tez - zaczęli się całować namiętnie na środku lotniska
- Najpierw proponuje mi sex a później całuje się z jaką dziunią zwykły chuj i nic więcej - powiedziałam nie spuszczając z nich zwroku
-Zgodziłaś się ? - spytała Miley
-Czy ty oszalałaś NIGDY! -
-Dobra dobra wyluzuj tylko spytałam - pokazała ręce w obronnym geście
-Kotku a może byśmy tak poszli do domu i zrobili no wiesz - Blondynka zjechała dłonia po jego kroczu na co Justin pokiwał głową
- Z tobą zawsze kotku - boże to było obleśne
-Jezu to było obrzydliwe- zatkałam dłonią usta
- Tak to cała Mercedes - odezwała się Bella
-Ona ma na imię Mercedes ? - prawie wybuchłam śmiechem
-Tak wiemy , że to śmieszne. Jej to imię też się nie podoba i kasuję mówić do siebie Merci a , że my jej nie na widzimy to mówimy pełne imię przez co się tak wścieka , że żyłka jej wyskakuje na szyi - wybuchłyśmy śmiechem
-To pewnie musi być przekomiczne - powiedziałam
-Oj uwierz , że tak - uśmiechnęłam się
-A teraz chodź - wskazała ręką na swój samochód czarne BMW
-Ej Mils daleko stąd do twojego domu ?-spytałam spinając swoje włosy w niechlujnego kucyka
-Fajne przezwisko to Mils - uśmiechnęła się
- Nie , nie daleko jakieś 15 min. przynajmniej będę miała jeszcze czas pobiegać - mówiła wkładając moje walizki do bagażnika
-Ale fajnie się składa ja też biegam właśnie tak po 19 - ucieszyłam się klaskając w dłonie jak małe dziecko
-Tak ? Ja z Bellą też biegamy co dziennie -
-To super dziś też pobiegamy no nie ?
-Jasne jasne Sel nie miej obaw a teraz wsiadaj - od razy wykonałam jej rozkaz i po 25 min. byłyśmy u niej w domu ( małe korki były xD) Wysiadłam z auta i skierowałam się do bagażnika ja wzięłam dwie walizki a Miley kolejne dwie
-Bells wpadnij za pół godziny -mruknęła Miley
-Spoko do zobaczenia dziewczyny - pomachała nam
-Do zobaczenia - powiedziałyśmy równo
-Ona mieszka daleko- spytałam otwierając drzwi
-Nie 4 domy od mojego -
-Aha - weszłyśmy do środka dom nie był olbrzymi ale przytulny.Naprzeciwko drzwi wejściowych był salon prowadził do niego smukły korytarz na którym leżał puszysty biały dywan po lewej stronie była kuchni drewniany duży i kwadratowy stół był na środku w około niego były krzesła po prawej stronie była pralka zmywarka i blat nad nimi wisiały trzy szafki po lewej stronie była kuchenka zlew i pod nim szafka nad nimi okap i kredens obok stała lodówka naprzeciwko drzwi było duże okno stały na nim kwiaty kuchnia była koloru pomarańczowego.
Salon- po jego lewej stronie stała długa czerwona sofa na której było mnóstwo poduszek pośrodku był dywan również biały jak w korytarzu a na nim szklany stolik na przeciwko sofy stała plazma a po jej prawej stronie był kominek po prawej stronie drzwi stała jeszcze komoda a na niej różne zdjęcia rodzinne pokój był koloru fioletowego a kominek wyłożony kremowymi kafelkami okno było naprzeciwko drzwi. Kiedy wyszło się z salonu po jego prawej stronie był kibelek a obok taki pokoik na buty kurtki itp. Schody były koloru ciemnego drewna i były wyłożone brązowymi podkładkami po prawej stronie był pokój Miley naprzeciwko garderoba obok pokój jego brata naprzeciwko niego była sypialnia jej rodziców. A na przeciw mnie była łazienka.Weszłam do pokoju Miley pokój jak pokój naprzeciwko mnie było okno z balkonem obok stała szafa po lewej stronie było biurko i łóżko i szafka nocna obok szafki stało jeszcze jedno łóżko było moje.Przy nim stała duża komoda na moje ciuchy.
-Dobra teraz się przygotuj na bieg a jutro się wypakujesz ok ? I jeśli chcesz możesz wziąć prysznic-
-Spoko a umyłam się przed wylotem samolot także prysznic wezmę dopiero po biegu - uśmiechnęłam się
-A może coś zjesz albo napijesz - spytała
-Nie dziękuję nie jestem głodna - wyszczerzyłam się
-Dobra ja cię zostawiam samą przebierz się i przyjdź do mnie na dół - wzięła ciuchy z szafki i wyszła
 Rozpięłam torbę i ubrałam się w
rozczesałam włosy spięłam je w koka psyknęłam się antyperspirant i zeszłam na dół była tam już Bella i czekały razem z Miley na mnie
Bella była ubrana w
A Miley w
I w końcu wyruszyłyśmy biegłyśmy już 10 min. bez odpoczynku ale to co zobaczyłyśmy całkiem ścięło naz z nóg.....








Mamy już 3 czekam na komy i zobaczymy ile będzie wyświetleń pozdrawiam serdecznie Wiki ; )

2 komentarze: