Po około godzinie byłam na miejscu weszłam do środka i od razu stamtąd wyszłam były takie tłumy krzyki i piski , że głowa mi eksplodowała o co chodzi?! Jedna dziewczyna wybiegła stamtąd trzymając w ręku jakąś kartkę. - Ej ej - krzyknęłam do niej.Odwróciła się w moją stronę była cała zapłakana no dobra to się robi dziwne.
- Tak?- spytała wręcz świergotając
-Czemu tam jest takie zamieszanie ?- wskazałam ręką na lotnisko
- Bo bo... - mówiła wręcz dysząc -
Tam jest ONE DIRECTION!!!!! - wykrzyczała i zaczęła skakać
- Oni mnie przytulili wszyscy i z każdym mam zdjęcie i dali mi autografyy!!!! - Boże święty darła się jak opętana aż zatkałam uszy.
- Boże ciszej dziewczyno bo ogłuchnę - powiedziałam otrzepując się
- Jak mam być cicho skoro to ONE DIRECTION!!- Boże naprawdę nie ogarniam tych ludzi drą mordę o 5 chłopców jakby to nie wiem co było no może i są przystojni ale bez przesady
- Dziewczyno ogar. - powiedziałam sprawdzając czy ludzi nie ubywa
- Jezuuu mamo przez ten zespół spóźnię się na samolot - tak moja mama stała przez ten czas przy nas
- Dasz radę córciu ja niestety muszę iść spóźnię się do pracy staraj się przeciskać - przytuliła mnie mocno i wycałowała
- Kocham cie i do zobaczenia za 2 tygodnie
- Ja ciebie też mamuś - krzyknęłam bo już odeszła kawałek i pomachałam jej , no dobra teraz trzeba przez to cisnąć. Z budynku wyleciało jeszcze jakieś 20 piszczących dziewczyn były stuknięte.Weszłam do środka i przeciskałam się przez ludzi byli tacy spoceni fuujj!! Jak tylko dojadę do LA od razu pójdę wziąć prysznic po 10 min. byłam na miejscu właśnie skończyli przeszukiwać tych z 1D czy oni też jadą do LA ? Czy takie gwiazdy nie mają prywatnych samolotów ? Boże i po co ja się tym przejmuję ? Ciul! Przeszukali mnie i moją walizkę i kazali mi iść do samolotu zostało jeszcze 7 min. więc wręcz biegłam , żeby się nie spóźnić. Dobiegłam w 2 min. wow nowy rekord. Weszłam do samolotu i rozsiadłam się w fotelu. Siedzę sama Woha!! wyciągnęłam z torebki słuchawki i włączyłam Taylor Swift 'I Knew You Were Trobul ' po dosłownie minucie ktoś do mnie przyszedł i ściągnął mi słuchawki odwróciłam się w tamtą stronę i zobaczyłam tego z 1D Harrego Stylesa z tego co mówiła mi moja przyjaciółka Ashley jest ich wielką fanką (niestety) to największy podrywacz
-Hej piękna- powiedział
-Siema - wręcz wyszeptałam bez entuzjazmu
- Miała byś ochotę na lody?-Ta znamy się od 1 a ten mnie na lody zaprasza ŻENADA!!
-Nie- wyszczerzyłam się nie chciałam być niegrzeczna ale nie chcę mieć z nim nic doczynienia
-Oj nie zgrywaj niedostępnej - Jezuu mam go dość
- Słuchaj koleś to , że jesteś sławny nie znaczy , że na ciebie lecę jestem osobą , która w samolotach lubi siedzieć sama i słuchać muzyki a teraz sio. Ale jak chcesz poznać świetną dziewczynę to mogę dać ci jej numer blondynka średniej wielkości wysportowana hmm ?
-Umm. no ok gustuje w blondynkach ale ty jesteś taka śliczna , że blond czy nie blond chuj z tego - zaśmiałam się i podałam mu nr. Ashley osra się to pewne
- Ma na imię Ashley jak coś - powiedziałam uśmiechając się
-Ok ok dzięki - wstał i ucałował moją dłoń wzięłam głęboki oddech i wróciłam do słuchania muzyki
Po godzinie byliśmy w LA
-Proszę zapiąć pas i przygotować się do lądowania dziękuję za uwagę i do zobaczenia na dole - powiedziała stewardesa. Zapięłam swój pas i wzięłam głęboki oddech. 10 minut i już szłam do wyjścia na polu stało 3 chłopców i 2 dziewczyny i trzymali w ręku napis Selena Gomez podeszłam do nich
-Coś się stało - spytałam stając oko w oko z na krótko ściętą blądynką
-Nie coś ty jestem Miley - podała mi rękę
-A moja mama i twoja to koleżanki dlatego wysłała cię do mnie abyś lepiej poznała miasto przed przeprowadzką - wyszczerzyła się. No dobra teraz to zgłupiałam
- A czy ja nie miałam jechać na jakąś kolonię - spytałam marszcząc brwi
- Nie twoja mama chciała cię nastraszyć uwierz nie chciała byś na niej być - poklepała mnie po ramieniu
-O i tym lepiej nie miałam ani grama ochoty tam jechać - powiedziałam i przypatrzyłam się wysokiemu brunetowi stojącemu naprzeciwko mnie był niezły
- O spodobał ci się - wskazała na chłopaka którego obserwowałam
- Wiem wiem nie złe ciacho - zaśmiała się
-To nasz przyjaciel ma na imię Justin - wskazała na niego
- To Alfredo - wskazała na chłopaka w modnych okularach i krótko ściętych włosach
- To Rayan - pokazała na 3 chłopaka był blondynem czy coś w tym stylu xD
- A to Bella jest od nas młodsza o rok ale po mimo tego jest moją najlepszą przyjaciółką - pokazała na ostatnią osobę była nią dziewczyna o rudych i długich włosach
- Cześć wam wszystkim - uśmiechnęłam się szeroko brunet znaczy się Justin podszedł do mnie i wyszeptał
-Mam nadzieję , że jesteś dobra w łóżku - ciarki przeszły po moim ciele. Wakacje zapowiadały się ciekawie
Mamy 2 rozdział ciesze się , że jest 162 wyświetleń ale wolała bym komentarz jednak jeśli nie macie konta google to piszcie kom na mojej stronce jak udos, tam , że jest 2 rozdział. Chciałam , żeby ten rozdział był dłuższy i chyba jest nie wiem czy ciekawszy ale mam nadzieję , że tak. I jak myślicie o co chodziło Justinowi czy on chciał wykorzystać Sel sexualnie ? Wszystkiego dowiecie się w następnym rozdziale i zapraszam do czytania. Pozdrawiam serdecznie Wiki ; *
Zarąbisty <3 Kolejny proszę <3
OdpowiedzUsuń